EUROPA WRACA DO GRY!

02 January 2018

Pod koniec 2017 r. Benoît Cœuré, członek zarządu Europejskiego Banku Centralnego (EBC), udzielił wywiadu na temat ekonomicznej pozycji Europy oraz tego, czy reformy podatkowe w USA mają znaczenie dla Europy. Wypowiedział się również na temat współdziałania banków centralnych oraz sposobów wzmacniania wzajemnych stosunków z Chinami.

I. EUROPA

Panie Cœuré, w jaki sposób postępuje odbudowa gospodarcza Europy?
Nie postrzegamy już tego procesu, jako odbudowy, ale jako ekspansję. Roczna stopa wzrostu w strefie euro jest najsilniejsza od dziesięciu lat. W 2017 r. spodziewamy się wzrostu PKB na poziomie 2,4%, co według europejskich standardów jest dobrym wynikiem. Zgodnie z listopadową wartością wskaźnika ESI Komisji Europejskiej, zaufanie przedsiębiorstw i konsumentów utrzymuje się na najwyższym poziomie od ponad 17 lat. Od połowy 2013 r. w strefie euro utworzono siedem milionów miejsc pracy. (…)

Jak te dane wypadają w porównaniu ze Stanami Zjednoczonymi?
W 2016 r. strefa euro rosła szybciej niż gospodarka Stanów Zjednoczonych. Jeśli chodzi o lata 2017 i 2018 jest jeszcze za wcześnie, aby prognozować, ale stopy wzrostu powinny być zbliżone. I tak na przykład grudniowe wskaźniki PMI w strefie euro dla wybranych działów produkcji (…) są zbliżone lub nieco wyższe niż w Stanach Zjednoczonych, Japonii czy Wielkiej Brytanii.

Czy bezrobocie wciąż jest poważnym problemem?
Bezrobocie wciąż stanowi problem. Stopa bezrobocia w strefie euro wyniosła w październiku 8,8% i jest najniższa od początku 2009 r., Ale stopa ta wciąż znacznie się różni w ramach samej strefy euro. Takie kraje jak Niemcy czy Holandia osiągnęły praktycznie pełne zatrudnienie, ale inne, np. Francja czy Włochy wciąż mają wiele do nadrobienia.(…)

Podczas gdy Europa potrzebuje wzmocnienia zasad i ram podatkowych – o czym ostatnio wspominał Mario Draghi – Stany Zjednoczone rozpoczynają poważną reformę fiskalną, obejmującą znaczne obniżki podatków. Jak Europejczycy postrzegają zadania polityki fiskalnej?
W Europie trwają dwie różne dyskusje. Jedna dotyczy poziomu deficytu lub „kursu polityki fiskalnej”, a druga – składu, tj. jakości finansów publicznych. We wszystkich krajach istnieją możliwości, aby finanse publiczne lepiej stymulowały wzrost gospodarczy, w szczególności poprzez ograniczanie nieprodukcyjnych wydatków publicznych i źle skonstruowanych podatków. Ale niewiele krajów ma wystarczającą swobodę fiskalną, ponieważ ich dług publiczny jest zbyt wysoki. Priorytetem tych państw powinno być wykorzystanie obecnej ekspansji gospodarczej do wzmocnienia polityki podatkowej, aby przy kolejnym kryzysie reagować właśnie w oparciu o nią. Obecnie kraje te mogą również poprawiać jakość swoich finansów publicznych. Kilka krajów, w tym Niemcy, mają wystarczającą swobodę fiskalną, którą powinny wykorzystać do przygotowania się na przyszłe kryzysy. Nie jest jednak rolą EBC sugerować im, jak to robić.

A więc Europejczycy muszą stworzyć własne założenia polityki fiskalnej, bez oglądania się na Stany Zjednoczone?
Jako przedstawiciel EBC nie chce tego komentować, ale nie widzę obecnie wielkiej chęci wśród przywódców europejskich do podążania za przykładem USA.

Jakie widzi Pan zagrożenia dla gospodarki europejskiej?
Ryzyko jest w naszym odczuciu zrównoważone, między pozytywnym trendom pochodzącym ze strefy euro, a negatywnym pochodzących z zewnątrz strefy. Te ostatnie obejmują ryzyka geopolityczne i ryzyka wynikające z gospodarek wschodzących. Na dalszym planie widzimy zagrożenia dla globalnego wzrostu wynikające z erozji wsparcia dla wolności handlu międzynarodowego. Europa wyraźnie wspiera wolność handlu i współpracę międzynarodową. Jesteśmy otwarci na działalność gospodarczą. Nie zgadzamy się z tymi krajami, które chcą ograniczyć handel międzynarodowy.(…)

II. BANKI CENTRALNE

Pomimo, że ożywienie przekształca się w gospodarczą ekspansję, to jednak wciąż nie widzimy normalizacji polityki pieniężnej (QExit i podwyżki stóp)?
Rzeczywiście nasza polityka pieniężna ma nadal charakter bardzo akomodacyjny. Jej jedynym celem jest przywrócenie inflacji w strefie euro do poziomu poniżej 2%. Ponieważ inflacja nadal nie jest na tym poziomie, utrzymujemy wysoki poziom dostosowywania polityki monetarnej. Siła ożywienia daje nam coraz większą pewność, że inflacja powróci w sposób trwały do poziomu 2%. Stąd nasza decyzja o ponownej adaptacji polityki wsparcia pieniężnego. W październiku postanowiliśmy zmniejszyć miesięczne zakupy aktywów netto z 60 do 30 miliardów euro począwszy od stycznia aż do września 2018 roku, i dłużej, jeśli będzie to konieczne. Ograniczając o połowę miesięczne zakupy aktywów uwzględniliśmy zarówno siłę ożywienia, jak i nasze większe zaufanie, co do perspektywy inflacyjnej.

Strefa euro nie jest jedyną gospodarką, gdzie inflacja jest na tak niskim poziomie. Czy istnieją jakieś zasadnicze powody tego stanu rzeczy?
Myślę, że powinniśmy wykazać się pokorą. Jest wiele rzeczy, których nie rozumiemy zbyt dobrze, na przykład wpływu technologii na organizację przemysłu, płace i ceny. Zmiany technologiczne z pewnością są częstym wyjaśnieniem niskiej inflacji we wszystkich rozwiniętych gospodarkach. Niskie wzrosty wydajności pracy są również jednym z wyjaśnień utrzymujących się niskich płac we wszystkich rozwiniętych gospodarkach, które z kolei mają również wpływ na inflację.
Istnieją również czynniki specyficzne dla Europy, w szczególności wysokie bezrobocie. Zarówno Stany Zjednoczone, jak i Japonia są bliskie pełnego zatrudnienia, ale nie Europa. Europa pozostaje w tyle za Stanami Zjednoczonymi i Japonią w cyklu koniunkturalnym, a mimo to ma jeszcze trochę zapasu do osiągnięcia pełnego zatrudnienia. Wiele nowo utworzonych miejsc pracy opiera się na umowach w niepełnym wymiarze godzin lub na czas określony, co zmniejsza szanse na szybki wzrost płac. Pomaga to wyjaśnić, dlaczego inflacja tak wolno powraca do poziomu 2% i dlaczego nadal potrzebujemy adaptacji polityki monetarnej. (…)

III. CHINY

Gubernator Zhou z Ludowego Banku Chin (LBCh) wkrótce przechodzi na emeryturę? Patrząc z zewnątrz, jak ocenia Pan jego osiągnięcia?
To, co szczególnie mnie uderza, to rola, jaką gubernator Zhou, odgrywa na arenie międzynarodowej. Słuchałem go wiele razy w Bazylei, Waszyngtonie i innych miejscach. Jest jednym z najbardziej szanowanych gubernatorów banków centralnych. Kiedy zabiera głos, wszyscy przystają, aby go wysłuchać, co nie zawsze zdarza się podczas międzynarodowych konferencji. Zawsze mnie uderzało w jak bardzo jasny sposób wyraża stanowisko Chin, ale jednocześnie jak prowadzi dyskusje z zamiarem osiągnięcia konsensusu. To niezwykle cenne w relacjach międzynarodowych. (…)

W jaki sposób światowa społeczność banków centralnych postrzega rolę LBCh w ostatnich latach?
W ciągu ostatnich dziesięciu lat nastąpiła wyraźna ewolucja. LBCh coraz bardziej angażuje się we współpracę ze społecznością międzynarodową i jej bankami centralnymi, zgodnie ze zmieniającą się rolą Chin w globalnej gospodarce. Z perspektywy EBC mogę powiedzieć, że obecnie nasze relacje z LBCh są tak samo silne i głębokie, jak w przypadku głównej grupy banków centralnych, takich jak Rezerwa Federalna, Bank Japonii czy Bank Anglii. Obejmuje one dyskusje na temat rynków finansowych, polityki pieniężnej, systemów płatności, by wymienić tylko kilka z nich. LBCh należy do podstawowej grupy współpracy banków centralnych.

W czerwcu EBC zainwestował niewielką ilość rezerw walutowych w renminbi. Dlaczego? Czy są jakieś plany na przyszłość?
Kwota ta odpowiada 500 milionom euro, czyli około 1% rezerw walutowych EBC. Sprzedaliśmy w tym celu rezerwy w dolarach amerykańskich. Na koniec 2016 r. rezerwy EBC składały się w 83% z dolarów amerykańskich i w 17%  z japońskiego jena. Mamy również umowę o wymianie walutowej o wartości 45 miliardów EUR ( 350 miliardów RMB) z LBCh. Obie inicjatywy są wyrazem rosnącej międzynarodowej roli renminbi i pierwszym krokiem do lepszego zrozumienia zasad funkcjonowania chińskiego rynku pieniężnego i walutowego. Jestem pewien, że zrobimy kolejne kroki w przyszłości. Ale banki centralne są z natury konserwatywne, więc będzie to długotrwały proces. (…)

Co Pan sądzi o Bitcoinie?
To, co dziś obserwujemy, jest oczywistą bańką, która powstała dzięki ograniczonej dostępności i oczekiwanej sekwencji zysków, które według inwestorów będą trwałe, co jest sprzeczne z podstawowymi zasadami ekonomii. To jest właśnie definicja bańki spekulacyjnej. Bitcoin nie jest walutą. Inwestorzy nie powinni wierzyć, że będą w stanie używać go, jako środka płatniczego. Jest to inwestycja spekulacyjna. Istnieje ryzyko dużych strat kapitałowych, o których inwestorzy powinni wiedzieć. Główna obawa związana z Bitcoinem nie dotyczy polityki monetarnej, ale wiąże się z ochroną inwestorów, a być może także z oszustwami podatkowymi, praniem brudnych pieniędzy i finansowaniem działalności kryminalnej.

Dwie amerykańskie giełdy (CBOE i CME) wprowadzają kontrakty terminowe oparte na Bitcoinie, jak Pan widzi przyszłość takich rozwiązań?
EBC nie jest organem nadzoru rynku papierów wartościowych. Ostatnio instytucje regulujące rynki finansowe na całym świecie wielokrotnie ostrzegały inwestorów o możliwych stratach. W Europie, czwarta dyrektywa w sprawie przeciwdziałania praniu pieniędzy, przyjęta przez Radę i Parlament Europejski w zeszły piątek (15 grudnia 2017 r.), wymaga od platform i dostawców narzędzi wymiany rynkowej zgłaszania podejrzanych transakcji i identyfikacji właścicieli walut cyfrowych. Jestem pewien, że zostaną podjęte dalsze kroki w celu uregulowania tego rynku.

Jak Pan widzi przyszłość walut cyfrowych w bankach centralnych?
Jest to obszar, który banki centralne traktują z dużą ostrożnością, bowiem popyt gotówki jest różny w każdym państwie, ale także, dlatego, że musimy oceniać wpływ naszych działań zarówno na obywateli naszych krajów, jak i na strukturę pośrednictwa finansowego. W tym względzie dokonałbym wyraźnego rozróżnienia między zastosowaniami hurtowymi i detalicznymi. Począwszy od rynków hurtowych widzimy, że technologia rozproszonej księgi rachunkowej (DLT) ma duży potencjał w zakresie infrastruktury rynkowej. Wszystkie główne banki centralne się tym zajmują. Komisja Płatności i Infrastruktury Rynków (CPMI) Banku Rozrachunków Międzynarodowych, której przewodniczę, opublikowała raport na ten temat w lutym 2017 r. EBC podjął w tym obszarze projekt pilotażowy z Bankiem Japonii. Doszliśmy do wniosku, że technologia nie jest jeszcze na tyle dojrzała, aby migrować systemy płatnicze o dużej wartości – w naszym przypadku TARGET2 – do infrastruktury opartej na technologii DLT, ale będziemy ją dokładnie badać. Pojawia się pytanie, czy banki centralne mogłyby w pewnym momencie dostarczać bankom zapewniającym infrastrukturę dla rynku finansowego środki pieniężne w postaci cyfrowej. Wciąż jesteśmy na wczesnym etapie tej dyskusji, ale jest ona istotna. (…)

Pełny wywiad członka zarządu EBC Benoît Cœuré, można przeczytać na stronie internetowej EBC.

Źródło: https://www.ecb.europa.eu

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *